Management Managing Others

GOOD/BAD MANAGER

March 17, 2016

ENPL

I remember it like it was yesterday: the day I decided to put myself forward for the managerial position which become available at the company I worked for, for some time. That day was preceded by 5 days of a sadomasochistic mind hustle: I can do it! No, there is no way I can handle it. 2 years on I can happily say we (the entire team) did deliver. At the very beginning of my managerial journey I did know very little what to do, how to do it and more importantly will it work? So, instead of finding an answer to: “How To” questions I reverse-engineered it and asked myself: “How Not To Do It”. Then I looked back at all the managers I did work for and analyse what I disliked and liked about them. 

Disliked:

Constantly fire fighting instead of applying some thoughts to the core of the problem. 

Talking shit all day. [I mean ALL DAY]

Were stiff without a reason.

Incapable of telling the truth.

Liked: 

Were capable of saying: thank you.

Pushed the limits.

Asked for impossible. 

Were mentoring.

I am curious what did you like or dislike about your managers? (Remember: you can post your comments under nickname)

Pamiętam jak by to było wczoraj: dzień, w którym zdecydowałam się aplikować na stanowisko managerskie, które stało się dostępne w firmie dla której pracowałam od jakiegoś czasu. Dzień ten poprzedzało pięć innych wypełnionych  sadomasochistycznymi zmaganiami wewnętrznymi: Nie dam rady! Nie ma opcji żebym sobie z tym poradziła. Dwa lata później mogę z zadowoleniem przyznać, że daliśmy radę (cały zespół). Na samym początku mojej managerskiej kariery, nie za bardzo wiedziałam za co się zabrać , jak to robić i co najważniejsze czy to co zrobię będzie działać. Zamiast więc szukać odpowiedzi na pytanie “Jak się to robi?”, postanowiłam zastosować odwrotną inżynierię i znaleźć odpowiedz na pytanie: “Jak tego nie robić?”. Potem spojrzałam na wszystkich managerów z którymi miałam okazję dotąd pracować, i postanowiłam przeanalizować czego w nich za bardzo nie lubiłam/nie ceniłam.

To za czym nie przepadałam:

Ciągła walka z pożarami zamiast odrobiny wysiłku umysłowego włożonego w  rozwiązanie problemu.

Memłanie ozorem cały boży dzień. (Nie przesadzam, CAŁY DZIEŃ)

Sztywność bez powodu.

Niezdolność do mówienia prawdy.

Cechy które lubię/cenię. 

Zdolność do powiedzenia: “Dziękuję”

Zdolność do prowadzenia zespołu na wyżyny możliwości.

Prosi o niemożliwe.

Bycie mentorem.

Ciekawi mnie co Wy lubicie, a czego nie u swoich managerów? (Pamiętajcie: Można dodawać posty pod nickiem, czyli anonimowo)

Agata founded Prospectus to share inspiration and her managerial experience as a way of encouraging others not to be afraid to take executive decisions in both their professional and private life. Launched in December 2015, Prospectus is a growing collection of conversations around management, leadership, personal finance & professional attire.

You Might Also Like

2 Comments

  • Reply Emilia Lis pisze March 17, 2016 at 9:19 pm

    To, co od razu dyskwalifikuje to dyktator, który w dodatku oczernia pracownika przed innymi. Kiedyś mój szef coś takiego mi zafundował, (krzyki i wyzywanie) i mój błąd był jeden – nie odwróciłam się na pięcie i nie odeszłam idąc prosto do prawnika. Dobry manager, to…wiele mówić, ale uwielbiam gdy przede wszystkim jest dobrze zorganizowany i potrafi komunikować się z innymi, tymi wyżej i niżej. Nie ma nic gorszego, jak zespół, który nie wie co robić, bo wszędzie panuje chaos. Nie do końca zgadzam się z twoim stwierdzeniem – lubienie managera za to, że prosi o niemożliwe. Domyślam się tylko, że chodziło ci o mobilizowanie i motywowanie innych do tego, co z pozoru wydaje sie trudne. Niemniej niestety są managerowie, którzy nie mają pojęcia o danym stanie rzeczy, (poziom zaawansowania projektu, podział obowiązków itp) i chcą wykonania kolejnych, które logistycznie są nie do wykonania, chyba, że pracownik ma spędzić w pracy 14 h, ale to już inna bajka i nie ma tu czego chwalić.

    • Reply Agata Lemos March 21, 2016 at 8:50 pm

      Mysle ze na managera-dyktatora trzeba bedzie przygotowac oddzielny post 🙂 Z samego doswiadczenia wiem ze wole tych co prosza o ‘niemozliwe’ niz tych ktorzy biernie sie przygladaja…Pracownik nigdy nie powienien spedzac wiecej niz 8 godzin w pracy bo to nie jego firma, chyba ze akurat jest chetny wyjsc poza zakres swoich obowiazkow bo np. chce zmienic sciezke kariery, ale to tylko od niego zalezy.

    Leave a Reply