Lifestyle Travel

Weekend Away / Barcelona, Spain

January 16, 2016

ENPL

Last year I visited Barcelona for the first time. I must say I fell in love with the city. There is plenty on offer: from the historical buildings in the old city to the exciting street life of Las Ramblas, this vibrant city caters for all sorts of visitors. I was impressed.

Where To Eat

IMG_2699Having landed on Friday evening and after a short 20 min cab ride to the hotel we had only planned an evening dinner. And what a gastronomic experience it was. Words cannot describe the experience at Llamber restaurant – from the welcoming hello and the first glass of wine to the last goodbye and sip of brandy this restaurant was a most welcomed treat. Highlight was the starters – the skewers of asparagus and of prawns tasted divine, it was cooked to perfection. Probably the best asparagus I have ever tasted. If you are familiar with the movie ‘Ratatouille’ you will remember the moment when the food critic tries this iconic dish and is automatically transported to other places and to his childhood memories. This is exactly how I felt when I tried the asparagus – amazing. The decor is certainly cosy and warm… and woody. From real wood tables to wood frames with no actually paintings or images on it, everything here is a feast to the eyes. However, the main attraction is definitely its food. I was gutted that the fresh wild mixed fish was sold out but the lamb I have ordered was out of this world. This was all watered down with a nice Rioja Reserva, what else, to make the evening meal incredibly memorable and a fantastic way of finishing of the week.

The Atmosphere 

IMG_2658Saturday morning was to roam around the city. With no research done on the city whatsoever the first thing I looked for was a tourist information point. Luckily we stayed quite close to one. As time was at a premium I opted to do a walking tour. The plan was to start in the old city, make my way down to the port and up again via Las Ramblas. If I had any energy and time left I wanted to visit La Sagrada Familia. I managed to do it all, and, although I stayed within the city centre I did see a lot. I think this only pays tribute to how much each square mile in this city has to explore.

IMG_2693As mentioned above I started the walk in the old city. As the name suggests this is the historical part of Barcelona. You can smell the history here, you can sense the buildings taking you to a distant past. This could have been the setting for HBO’s TV series ‘Game of Thrones’ – I felt like I was in ‘King’s Landing’. Walking through narrow streets, stopping in small churches and small patio gardens was as delight to my eyes. Another highlight was the numerous quantity of coffee shops offering the best of what bakery and pastry has to offer. Not only that, here the pubs are exquisite, they have their own identity, their own decor, almost like they want to tell you their own story. Do not expect anything to feel the same in Barcelona, here each place is unique, in fact, expect the unexpected!

The Beach

IMG_2853Positively overwhelmed with the walk through the old city I sought refuge in the beach/port area. This is the perfect place to be after such an experience. Here you can breathe and relax whilst looking at the deep blue. This is a clean and tidy area which invites everyone to take life easily and slowly. I have always been someone who preferred the seaside much more than any other type of landscape geography so there was a personal satisfaction in sitting on a bench and staring at the sea, watching vessels passing and seagulls flying over my head. Unfortunately I could not stay there for long, so it was time to hit the road again.

La Boqueira

IMG_2746Las Ramblas would be my path back into the city centre. Again, my senses were intoxicated with the colour of the street, with the smell of the food, with the vibration of the people. Here, locals and tourists merge in perfect harmony. 
It was in las Ramblas that I discovered, arguably, the best food market I have ever visited. Be prepared to be stunned by its sheer size. There is fresh and cured meat, there is fresh fish, there is fresh fruit and fresh vegetables. And if obviously you feel like biting something worry not – you can eat at the stalls and choose anything from the food on display. What an amazing experience.

La Sagrada Familia

IMG_2791The afternoon was drawing to a close but I still wanted to visit one last place – La Sagrada Familia. I will be honest and confess that I did not read the map correctly. I thought it would be relatively close to Las Ramblas but ended up walking for 1 hr before reaching my destination. To make matters worst, I was not aware that it was under renovation works. I must admit that it was an anti-climax to have walked such a distance only to see  such a symbolic religious building surrounded by crates. It spoiled the experience for me. I sat down, enjoyed a cold beer  and took a taxi back to the hotel. I was done with sightseeing for the day. 

Cable Car

IMG_2893I remembered seeing the city’s cable car so rather than walking around looking for something to visit I took the cable car from the port area up to the hill overlooking the whole city. The day could not be more welcoming for this activity. Clear blue skies and a warm winter sun made me close my eyes and just soak it up.
Barcelona from above is as stunning as from ground level. I celebrated the weekend, life and the city itself with a last ‘cerveja fresca’, I was on top of the world, literally. I knew that soon I would have to fly away from Barcelona and back to the smoke; to the cloudy, cold winter of London.

I was genuinely surprised with how much I enjoyed the visit. There is definitely something quite unique about this city, something that is hard to explain or describe. If you are looking for life, for adventure, for surprises behind every corner then Barcelona will not disappoint you, here everything is exquisite. As a Spanish woman so eloquently put it during dinner on Saturday ‘In Barcelona everyone is beautiful’. I would add that in Barcelona everything is also beautiful. And the food too… 


Weekend Away – Barcelona

  • Airports: El-Prat Airport (city centre) & Barcelona Girona (90 km from the city centre)
  • Ideal for: romantic weekend, city break, Christmas party
  • Entertainment: treasure hunt
  • Temperature: Dec, Jan, Feb – around 14°C | Jun, July, Aug – around 25°C- 30°C
  • Barcelona in fiction: “Cathedral of the Sea” by I. Falcones | [PL] “Wladca Barcelony” by C. Llorens

W zeszłym roku odwiedziłem Barcelonę po raz pierwszy. Muszę przyznać że zakochałem się w tym mieście. Ma ono wiele do zaoferowania: od historycznych budynków starego miasta, po tętniącą życiem ulicę Las Ramblas. Tryskająca energią metropolia ma wiele do zaoferowania. Jestem pod wielkim wrażeniem.

Gdzie Dobrze Zjeść

IMG_2699

Wylądowaliśmy w piątkowe popołudnie, i po 20 minutowej przejażdżce taryfą, byliśmy już w hotelu. Na wieczór mieliśmy zaplanowaną tylko kolację. Była to prawdziwa kulinarna uczta. Słowa nie są w stanie oddać wrażeń jakie zapewniła nam restauracja Llamber. Zaczynając od lampki wina na powitanie, aż do kieliszeczek brandy na do widzenia, pobyt tam był prawdziwą gratką. Gwiazdą wieczoru były szaszłyki ze szparagów i krewetek. Smakowały bosko, a przyrządzający je otarł się o perfekcję. Prawdopodobnie były to najlepsze szparagi jakie dane mi było smakować. Jeżeli widzieliście kiedyś film “Ratatuj”, pamiętacie pewnie scenę, kiedy to krytyk kulinarny próbuje tytułowej potrawy i jej smak przenosi go my do czasów dzieciństwa i smaków maminej kuchni. Dokładnie tak się czułem jedząc szparagi w restauracji Llamber – niesamowite. Wystrój był przytulny, ciepły i bardzo drewniany. Drewniane stoły, ramy obrazów w których nie było płócien, wszystko było tam ucztą dla oka. Jednak to jedzenie było tego wieczora najważniejsze. Niestety świeże ryby na które miałem ochotę były tego dnia niedostępne, lecz jagnięcina którą zamówiłem zamiast nich, była nie z tej ziemi. Smaku dopełniła przyzwoita Rioja Reserva, bo co innego mogłoby sprawić, że wspaniały posiłek kończący ten tydzień byłby bardziej godny zapamiętania?

Atmosfera

IMG_2658

Sobotni poranek to spacer po mieście. Jako że nie przygotowałem się zbytnio, pierwsza rzecz jaką trzeba było znaleźć, była informacja turystyczna, na szczęście znajdowała się niedaleko miejsca w którym się zatrzymaliśmy. Zależało nam na czasie więc piesze zwiedzanie wydało się najlepszym rozwiązaniem. Plan zakładał start ze starego miasta, spacer do portu i powrót przez Las Ramblas, a jeżeli starczyłoby czasu i sił, wizytę w Sagrada Familia. Udało się zrealizować założenia, i pomimo tego że poruszała się w obrębie centrum miasta, zobaczyłem naprawdę wiele. Wynika to z faktu każdy kilometr kwadratowy tego miasta ma coś do zaoferowania.

IMG_2693

Jak wspominałem stare miasto było początkiem mojej wycieczki. Sama nazwa sugeruje historyczną dzielnicę Barcelony. Można poczuć tu historię, stare mury zabierają nas w podróż w czasie. Spokojnie możnaby tu kręcić Grę o Tron, czułem się tam zresztą niczym w King’s Landing. Wąskie uliczki, urokliwe kościoły i małe oazy zieleni cieszyły okoBardzo podobały mi się niezliczone kawiarnia mające w swojej ofercie pyszne pieczywo i słodkości. Puby mają również wiele do zaoferowania, mają unikalny klimat i wystrój jak gdyby chciały podzielić się z nami swoją historią. Nie oczekujmy niczego po stolicy Katalonii, dajmy się jej zaskoczyć.

Plaża

IMG_2853

Pozytywnie zaskoczony starym miastem, znalazłem się w dzielnicy portowej. To piękne miejsce. Można tu spokojnie odetchnąć od zgiełku miasta i zrelaksować się patrząc w modrą wodę. To czyste i spokojne miejsce  z otwartymi rękami wita każdego kto chce zaznać spokoju i odpoczynku od wielkomiejskiego pędu. Zawsze uważałem się za osobę która woli nadmorskie rejony od innych geograficznych atrakcji, więc ogromną radość sprawiło mi siedzenie na ławce, patrzenie w morską toń, obserwowanie majaczących w oddali statków czy karmienie krążących nad głowami mew. Niestety czas naglił, trzeba było ruszać dalej.

La Boqueira

IMG_2746

Droga z powrotem wiodła przez Las Ramblas. Byłem oczarowany tętniącą kolorami ulicą, zapachami jedzenia i gwarem. Tutaj mieszkańcy Barcelony i turyści harmonijnie mieszają się w jedną całość. To na Las Ramblas odkryłem, prawdopodobnie jeden z najlepszych targów jaki kiedykolwiek widziałam. Świeże i suszone mięsa, ryby, owoce i warzywa. 

La Sagrada Familia 

IMG_2791

Zbliżał się wieczór, a ja w planie miałem jeszcze jedno miejsce które chciałem odwiedzić. La Sagrada Familia. Nie będę oszukiwać, źle odczytałam mapę. Wydawało mi się ,że raz dwa dojdę tam z Las Ramblas, ale podróż pieszo zajęła mi ponad godzinę. Co gorsza nie wiedziałem, że ciągle trwa tam remont, i trochę popsuło mi to ogólne wrażenie. Kościół ten ukazał mi się w otoczeniu dzwigów i rusztowań. Wypiłam zimne piwo, a do hotelu udałam się taksówką. Koniec zwiedzania na dziś.

Kolejka Liniowa

IMG_2893

Spacerując po mieście zauważyłem kolejkę linową, którą można było ruszyć z portu na wzgórze górujące nad miastem. Dzień sprzyjał takiej formie spędzania czasu. Czyste niebo i ciepłe zimowe słońce sprawiły że zatopiłem oczy w panoramie miasta. Barcelona z góry jest równie piękna co z dołu. Cieszyłem się weeekndem, życiem i miastem, pijąc ‘carveja fresca’. Stałem dosłownie na szczycie świata.

Byłam szczerze zaskoczony tym jak bardzo spodobało mi się w tym mieście. Na pewno ma ono w sobie coś unikalnego co ciężko jest wyrazić słowami. Jeżeli szukasz życiowej przygody, zaskoczenia za każdym rogiem, Barcelona na pewno cię nie zawiedzie. Tutaj wszystko jest wyjątkowe. Niezwykle trafnie ujeła to jedna z mieszkanek tego miasta podczas sobotniej kolacji, mówiąc: “Tutaj wszyscy są piękni”. Ja od siebie dodałbym, że to miasto też jest piękne. A to jedzenie…ahhh

SOAS & King’s College graduate. Runs a business during the week and enjoys to spend the weekend on the seaside pursuing in favourite hobby: sea angling. Also likes to explore new cities and is famous for spending a great amount of time in the kitchen cooking his beloved Portuguese dishes for his wife. A keen photographer that likes to document his travels & experiences.

You Might Also Like

2 Comments

  • Reply Natalia January 18, 2016 at 8:02 pm

    Barcelona is also very close to Androrra – you can do a day trip to this lovely country, one of the smallest in the world. I enjoyed the contrast between warm Barcelona and mountainous Andorra, which is essentially a ski resort.

    • Reply Agata Lemos January 18, 2016 at 8:36 pm

      On my 2016 list to visit now, thanks 🙂

    Leave a Reply